Praca z Coachem

Praca z Coachem to obecnie temat na topie, zwłaszcza w marketingu sieciowym. Jeśli jesteś fanatykiem sloganu „zdelegalizować coaching i rozwój osobisty”. To chcę Ci powiedzieć, że w pełni Cię popieram i uważam, że ten artykuł będzie totalnie dla Ciebie. Sam uwielbiam temat rozwoju osobistego, a mimo to uważam, że branża jest dojona przez amatorów i wykorzystująca frajerów. Mówiąc dalej o pracy z coachem, mam na myśli profesjonalistę. Nie kogoś, kto powie Ci, byś poszedł biegać, gdy masz ciężką depresję, ale kogoś, kto, pomoże Ci odblokować Twój pełny potencjał. Praca z Coachem trwa u mnie nieprzerwanie od stycznia roku 2020. Konkretnie od święta trzech króli. Muszę powiedzieć, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Marchewka

Zacznijmy jednak może od tej pozytywnej strony, czyli o osiągnięciach. A pisząc to dzisiaj, czuję się 20 razy lepiej, niż gdy zaczynałem. Myślę, że gdyby nie ten proces, to ten artykuł w ogóle by nie miał szansy powstać. Poprawił się mój poziom własnego samopoczucia. Odkryłem, że jestem naprawdę fajną osobą. Polepszył się także mój status materialny. Między innymi znalazłem pracę w zawodzie i udzielam korków z matmy. Poziom czegoś, co nazywam pechem, zmalał drastycznie, chociaż jeszcze nie do końca. Jak na większości z was pewnie nie zrobi to żadnego wrażenia, chętnie podzielę się tym, jak było wcześniej.

Zanim podjąłem współpracę

A było okropnie. Wszystko, czego się dotknąłem, dosłownie zamieniało się w gówno. Nie wierzyłem, jak można tyle pracować i nie mieć absolutnie żadnego sukcesu na koncie. Nie mówiąc już o tym, że byłem w ciemnej dupie i ciężkiej depresji. W pewnym momencie doprowadziłem się do takiego stanu, że przez tydzień leżałem sparaliżowany w łóżku. Bez jakiejkolwiek ochoty podniesienia się i do dziś pamiętam, jak całe ciało dosłownie drżało mi z rozpaczy i smutku. Miałem wtedy problemy finansowe a próba znalezienia jakiegokolwiek dochodu kończyła się zawsze fiaskiem. CV ginęły w odmętach internetu, nikt nie odpowiadał na ogłoszenia. A jako 26. letni facet czułem się dosłownie jak najgorszy przegryw życiowy na świecie. Więc drogi czytelniku stan dzisiejszy a poprzedni to dla mnie niewyobrażalne niebo a ziemia. I podejrzewam, że Ciebie także może spotkać taki efekt, niezależnie gdzie teraz jesteś.

Praca z Coachem – Czego się nauczyłem przez rok.

Przede wszystkim nauczyłem się szacunku do samego siebie. Ciągle odkrywam swoje talenty oraz uwierzyłem w to, jaką zarąbistą osobą jestem. Jak pięknie mogą brzmieć poetyckie opisy. Tak, jeśli lepiej się czujesz ze sobą, tak na automacie podejmujesz lepsze decyzje, a to wiedzie do lepszego i bardziej spełnionego życia. Kolejne bariery w postaci „nie da się” zostały przełamane. Dziś mam dowód, że cokolwiek mnie blokuje, da się rozbić. A blokują mnie już tylko moje dalsze przekonania i myśli w głowie. Wszystko da się przerobić i pisze tutaj zarówno o świecie emocjonalnym, duchowym, jak i poziomie zdrowia czy Twojej ziemskiej zamożności. A skoro o emocjach mowa, to nauczyłem się z nimi radzić i już mnie tak niedopieralają, jak kiedyś miało to miejsce.

Polecenia – Praca z Coachem

I tutaj chcę z całą serdecznością polecić Ci moją Coach, możesz odwiedzić jej stronę, klikając tutaj. A poznaliśmy się właśnie na wydarzeniu, dotyczącym marketingu sieciowego, którego jestem stałym bywalcem. Sówka (Coach) jest wykwalifikowaną panią trener radykalnego wybaczania. Sama metoda, pomimo różowej nazwy po prostu robi zajebistą robotę. A jej skuteczność w stosunku do nazwy mógłbym porównać z owładniętą szałem bojowym Barbarzynką o imieniu „precelka”. Także nadaje się nawet dla żądnych krwi wikingów. A jeśli chcesz więcej poczytać o tej metodzie, to odsyłam Cię do Instytutu Metody Tippinga. Chętnie dodam także podcast, dostępny na Spotify, bo jest po prostu genialny. Bo w sumie czemu nie miałbyś mieć jeszcze lepszego życia, niż masz?

A jeśli ten artykuł Ci się podobał, to zachęcam Cię do udostępnienia go na swoich social mediach. Jeśli znasz osobę, której może on pomóc, to także wyślij go jej w wiadomości prywatnej. Oczywiście zostaw też po sobie komentarz. Możesz także zajrzeć na inne posty, na tym blogu klikając tutaj.

A ja życzę Ci odblokowania Twojego pełnego potencjału.

Alexander

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *